Obudź w sobie zwycięzcę!

Historia Yareda Shegumo to historia porażek, upadków i niezwykłej woli podnoszenia się z kolan i walczenia o swoje - pomimo przeciwności.

Miał 16 lat, gdy znalazł się w obcym kraju, na innym kontynencie,
wśród ludzi o inny kolorze skóry. Ale w jego ojczyźnie trwała wojna,
a on nie chciał dać się zabić – tak jak jego kuzyni. Wybrał los
uchodźcy. Szybko dostrzeżono jego biegowy talent i choć mieszkał
w obozie, nie pozwolono mu zapomnieć o sporcie. W swojej nowej
ojczyźnie szybko stał się nadzieją na sukcesy. Bił rekordy kraju,
wygrywał. Aż przyszła kontuzja. Przerwa, zniechęcenie, trudny powrót.

Znów walczył. I znów stracił wiarę w sens tej walki, bo pieniędzy
zarobionych na bieżni było za mało, by się z biegania utrzymać.
Znów postanowił wyemigrować. Tym razem tam, gdzie była praca.
Ciężka, fizyczna, nużąca, ale pewna. Bez sportu wytrzymał ponad
dwa lata. Ale poddał się wyzwaniu bo czuł, że nie pokazał wszystkiego.
Wrócił by mieć pewność, że w bieganiu naprawdę dał sobie szansę.
Zaczął na nowo. Po roku treningu od zwycięstwa w Maratonie
Warszawskim dzieliło go 400 metrów. Przegrał, bo zabrakło mu sił by
odeprzeć atak. Na mecie nie wierzył w to co się stało. W 12 miesięcy
później wrócił silniejszy, bardziej pewny siebie i swych umiejętności.
I nie pozwolił wyprzedzić się nikomu. Zwyciężył w najważniejszym
polskim maratonie.