Ostatni raz na Narodowym!

25-08-2015 21:08

27 września 2015 r. Stadion Narodowy po raz ostatni będzie świadkiem finiszu uczestników Maratonu Warszawskiego. W przyszłym roku meta wróci na ulice miasta.

Spora część polskich biegaczy ma już na koncie finisz na Stadionie Narodowym. Właśnie tam kończy się od roku 2012 Maraton Warszawski. To była pierwsza biegowa impreza w naszym kraju, która wykorzystała Stadion w ten sposób. Tegoroczna, 37. edycja biegu, będzie jednak ostatnią, która zakończy się na tym obiekcie. Edycja numer 38, która została zaplanowana na 25 września 2016, będzie kończyć się poza stadionem. Wszyscy, którzy marzą o tym, by zostać bohaterem Narodowego, będą mieli na to ostatnią szansę już za 7 tygodni.
– Finisz na stadionie jest dużym przeżyciem i ten fakt jest bezsporny. Podjęliśmy jednak decyzję o tym, że tegoroczny maraton będzie ostatnim z metą na Narodowym – mówi Marek Tronina, Prezes Fundacji „Maraton Warszawski”. – Stało się tak z kilku powodów. Po pierwsze – coraz trudniej jest nam pogodzić ogrom imprezy z ograniczeniami, jakie narzuca obiekt. Mówiąc wprost – przestajemy się na nim mieścić i coraz trudniej nam łączyć szereg wydarzeń, w jakie obfituje weekend Maratonu Warszawskiego. Po drugie – z uwagi na dużą liczbę imprez odbywających się na stadionie coraz większym problemem jest godzenie interesów Maratonu Warszawskiego z interesami innych użytkowników obiektu, co niestety może przełożyć się na jakość imprezy. Dlatego w tym roku chcemy dać biegaczom ostatnią możliwość wbiegnięcia na Narodowy i ukończenia maratonu na płycie. A za rok zaproponujemy metę w innej lokalizacji: równie efektownej i godnej naszej imprezy.

Najważniejsi są uczestnicy

Spośród trzech poprzednich edycji Maratonu Warszawskiego kończących się na Stadionie Narodowym największą okazała się ta z roku 2013. Ukończyło ją 8506 osób, co stanowi niepobity do dziś, rekord uczestników jakiegokolwiek polskiego maratonu. Czy tegoroczna, ostatnia kończąca się na Narodowym edycja, ma szansę pobić ten wynik?
– Poprawienie rekordu frekwencji będzie raczej niemożliwe z przyczyn technicznych – wyjaśnia Marek Tronina. – Z uwagi na kwestie organizacyjne w tym roku wprowadziliśmy limit 8000 uczestników. Wynika to z konkretnego przebiegu trasy, która miejscami jest za wąska by móc pomieścić więcej osób. Zawsze bowiem najważniejszą sprawą jest dla nas komfort uczestników.

Gdzie będzie się kończył Maraton Warszawski za rok?

– Mamy już konkretny plan imprezy i jej trasę na kolejne lata. Maraton Dwóch Brzegów, jakim jest tegoroczna edycja, pokazuje, że można trasę maratonu poprowadzić naprawdę efektownie. Kiedy za rok będzie już czynna Trasa Łazienkowska i Most Grota-Roweckiego, będziemy mogli poprowadzić maraton z prawdziwym rozmachem. Tegoroczne pożegnanie z Narodowym jest elementem rozwoju imprezy i kolejnym krokiem w budowaniu jej wielkości. Najstarszy polski maraton nie może się zadowalać stanem obecnym, musi szukać ciągłych dróg rozwoju. Dlatego właśnie za rok jego meta będzie już usytuowana w innym miejscu. Ten finisz nie rozczaruje nikogo.